poniedziałek, 8 maja 2017

Kapryśny maj


Maj nas nie rozpieszcza:-(((
Długi weekend był zimny i deszczowy,
liczyłam na to, że uda mi się popracować w ogrodzie, 
ale niestety tylko jeden dzień nadawał się do prac ogrodowych.
Udało mi się też wtedy zrobić pierwszą ogrodową sesję w tym roku.
Zastanawiam się kiedy w końcu przyjdzie upragnione ciepełko?
Nadal na ranne spacerki z Borysem muszę zakładać kurtkę,
jadąc na matury nigdy nie musiałam się zastanawiać nad tym jaką kurtkę zabrać
bo zawsze było już ciepło. Wieczorki w domku spędzam pod kocem, przed kominkiem.
No coś jest nie tak z tegorocznym majem.


May isn't good for us:-(((
The long weekend was rainy and cold, I planned to do some gardening,
but only one day was good enough to work in the garden.
I also managed to prepare the first outdoor session this year.
I wonder when we will have real May, with warm, sunny days?
When I go for a walk with Boris in the morning I have to wear a jacket,
in the evenings I always sit with a blanket in front of the fireplace:-(
It's definitely something wrong with this May.












Sesje w ogrodzie niosą za sobą pewne ryzyko, a mianowicie
Borysek cały czas pilnował placka, zmniejszając odległość dzielącą go 
od obiektu westchnień o parę centymetrów za każdym razem gdy się obracałam:-)


Outdoor sessions are a bit risky:-) As you can see Boris was keeping an eye on the cake:-)
Whenever I turned he was getting closer and closer:-)


Tu już się nawet zaczął oblizywać:-)))

Here he started licking:-)))


Aż w końcu nastąpiło nieuchronne:-)) 
Czyli złodziejaszek zepsuł mi moją aranżację zjadając kawałek placka:-)))


And then, inevitable thing happened:-))
A little, furry thief stole my cake:-)))




A jaki był potem z siebie zadowolony, przyszedł wylizywać talerz:-))
Nie wykazał żadnej skruchy:-((

He was extremely happy and satisfied, he even came back to lick the plate:-))
There was no attrition in him for what he has done:-((


Małe sprostowanie: drugi kawałek placka porwał mój mąż, tak więc Borys zadowolił się 
tylko jednym kawałkiem. I był to pierwszy kawałek ciasta jaki kiedykolwiek zjadł.
Na codzień Borys dostaje tylko słodycze dla psów:-)

To be clear I have to say that Boris has eaten only one piece of cake, 
the second thief was my hubby:-) It was also the first piece of cake Boris has ever had. 
We don't give him any sweets, except those made for dogs:-)




Dobrego startu w nowy tydzień:-))

Have a good start into a new week:-))

24 komentarze:

  1. Psiakowi blogerki też należy się trochę funu😉Ta filiżanka GG jest zielona czy niebieska? Chciałam zamówić,ale wydaje mi się bardziej groszkowa niż miętowa.A wiadomo jaki kolor preferuję😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:-))) Filiżanka jest zielona, ale masz rację chyba bliżej jej do groszkowego niż mięty, ale i tak jest piękna:-))) Bardzo ją lubię:-)))
      Pozdrawiam cieplutko:-)))

      Usuń
  2. Pamiętam, że w zeszłym roku w maju było cieplej niż w lipcu. I tak się łudzę, że skoro w tym roku maj jest zimny, to może chociaż w lipcu będzie wreszcie porządne lato... ;)
    PS. Super tacka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po dzisiejszym spacerze z futrzakiem na którym zmarzłam niemiłosiernie pomimo zimowej kurtki i podczas którego dopadła nas śnieżyca przestałam się łudzić, że niedługo będzie ciepło.
      Pozdrawiam cieplutko:-)))

      Usuń
  3. Oj kapryśny jak nic :)
    Ale z takimi umilaczami nawet zimowy maj nie straszny :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umilacze i ciepłe koce w tym roku to niezbędnik majowy:-)))
      Pozdrawiam serdecznie:-)))

      Usuń
  4. Niestety, piękną zimę mamy tej wiosny :( Mam nadzieję, że do astronomicznego lata ta pogoda znacznie się poprawi, bo aż nie ma się ochoty wystawiać nosa zza drzwi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już bardzo chcę nie tylko astronomiczne lato, ale choć odrobinę ciepełka:-)))
      Pozdrawiam cieplutko:-)))

      Usuń
  5. Matuśku jakie piękne zdjęcia! Piesek złodziejaszek najlepszy - mój też kradnie, ale nie wiem czemu głównie skarpetki, np. z suszarki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:-))) Mój jakoś skarpetek nie tyka:-)))
      Pozdrawiam serdecznie:-)))

      Usuń
  6. Oj tak jak Polska długa i szeroka wszędzie zimno.....
    Fajnie , że odważyłaś się na majową sesje :-)) U mnie w domu żółto od dodatków tak rozweselam sobie oczy :) Brak słońca jest jak depresja ;(

    Krysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje Krysiu, żółte dodatki to majowy niezbędnik w tym roku. Że też wcześniej o tym nie pomyślałam:-)))
      Pozdrawiam Cię cieplutko:-)))

      Usuń
  7. Oj jak bardzo zachciało mi się lata. Patrząc na Twoje zdjęcia tęsknota się pogłębiła. Oby już niedługo pogoda nam wynagrodziła słońcem za te wszystkie pikniki, których nie było.
    Uroczy ten piesio :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w czerwcu i lipcu uda się nadrobić te stracone pikniki:-)))
      Pozdrawiam cieplutko:-))))

      Usuń
  8. jejku jak pięknie :) az sie chce lata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:-)))
      Pozdrawiam:-)))

      Usuń
  9. Oby tylko lato takie nie było kapryśne. A Borys doszedł do wniosku że mu Pani cudnie podała przekąske to co sobie będzie żałował😆 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę być złą wróżką, ale myślę, że lato za pięknie się nie zapowiada:-(((
      Pozdrawiam serdecznie:-)))

      Usuń
  10. Maj jest nie do zniesienia... Słoneczne dni mogę policzyć na palcach jednej ręki, a i humor gdzieś tak znika. Nic przyjemnego. Niestety. Wiklinowa koszyko-tacka jest genialna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda nie zachęca do działania, ale się jej nie dajmy:-)))))
      Pozdrawiam serdecznie:-))

      Usuń
  11. Sliczny jest jest ten mietowy set.
    Piekna zielona trawa z zoltymi mleczami i nie ma co tak narzekac na pogode bo za chwile bedzie narzekanie aaa , ze goraco i wytrzymac nie mozna ... taaak, tak bedzie , wiec cieszmy sie kazdym dniem , nawet tym deszczowym :)
    Glaski dla Borysa ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja już mam dosyć tej majowej aury. Unas straszne zimno ehhh. Wiosno przybywaj! Moj pies to by razem zracką wszystko zjadł 😉

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiosno wróć! Przez mrozy w nocy wszystkie rośliny w ogrodzie szlak trafil

    OdpowiedzUsuń
  14. Nam od dawna marzy się ciepła majówka, taka bez lodowatego wiatru. Jak tak dalej pójecie, będzie czerwcówka.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...